Jak zmotywować się do odchudzania?

Przyczyny podjęcia decyzji o rozpoczęciu odchudzania mogą być różne - troska o zdrowie, o lepszą sylwetkę, podniesienie samooceny, poprawa kondycji fizycznej. Determinację należy w sobie podtrzymywać.

Przyczynami otyłości (poza kwestiami chorobowymi, złą gospodarką hormonalną itp.) są zła dieta i brak aktywności fizycznej. Połączenie tych dwóch elementów skutkuje dodatnim bilansem energetycznym - organizm otrzymuje więcej energii niż jest w stanie zużyć, odkłada więc nadmiar w postaci tkanki tłuszczowej. Walka z tymi niechcianymi zapasami wymaga odpowiedniej motywacji, gdyż na osobę postanawiającą zmienić swój styl życia czyha wiele pułapek.

Dobrym pomysłem jest wstępne rozpisanie sobie wszystkich powodów, dla których podejmujemy wysiłek. Określenie sobie realnego celu i zarysowanie planu działania. W specjalnym zeszycie można odhaczać sobie poszczególne dni, w których udało się zrealizować kolejne zamierzenia. Metoda "małych kroków" jest bardzo skuteczna, gdyż pozwala na śledzenie drobnych zmian, które w efekcie prowadzą do osiągnięcia ostatecznych założeń. Ponadto warto stosować się do kilku zasad:

1. Wizualizacja, czyli wyobrażenie się po schudnięciu. Swojego wizerunku, sylwetki, samopoczucia. Ten obraz trzeba odtwarzać sobie jak najczęściej zachowując świadomość, że nasze codzienne działania prowadzą właśnie w tym kierunku.

2. Odchudzanie w towarzystwie - to najlepszy motywator. Może to być zapisanie się na aerobik do klubu czy ustalenie wspólnej diety z przyjaciółmi, wzajemne dopingowanie się i wspieranie, stawianie sobie wyzwań i ich realizacja.

3. Kupno ubrania o numer - dwa za małego. Wymarzonych spodni czy koszuli. Najbliższym celem niech będzie zmieszczenie się w nie.

4. Poczucie odpowiedzialności za własną sylwetkę. Tak jak opiekujemy się i troszczymy o ukochanego pupila, tak opiekujmy się samym sobą.

5. Relaks i odreagowanie stresu. W nerwowych momentach najłatwiej jest sięgnąć po jakąś sprawiającą przyjemność przekąskę. Lepiej rekompensować nadmiar napięcia spacerem czy ćwiczeniami fizycznymi, które pomagają zrelaksować się i przezwyciężyć myśl o jedzeniu.

6. Zakupy. W marketach dobrze jest omijać działy z ulubionymi produktami - czipsami, słodyczami czy alkoholem. Pragnienie tuczących przekąsek będzie się stopniowo zmniejszać, jeśli nauczymy się traktować jedzenie jako dietę, a nie przyjemność.

7. Uleganie pokusom. To zupełnie ludzka rzecz. Jeśli raz na jakiś czas zdarzy się "złamać" w reżimie odchudzania, to nic złego i wcale nie znaczy, że dotychczasowe wysiłki należy spisać na straty.

8. Ogólna aktywność. Nie tylko fizyczna. Najgorszym pomysłem jest spędzanie samotnych wieczorów w domu. Należy otworzyć się na świat, spotykać ze znajomymi, uczestniczyć w życiu towarzyskim. Pozwala to na zmniejszenie stresu i zachęca do bardziej optymistycznego spojrzenia na życie, co w efekcie przekłada się na większy dopływ energii i chęci zmian.


Wszystkie te sposoby mogą pomóc, ale w żaden sposób nie zastąpią silnej woli. To konsekwencja i uparte dążenie do wyznaczonego celu są podstawowym sposobem na zrzucenie zbędnych kilogramów i odzyskanie życiowego wigoru.

Porada dnia

Domowe sposoby na wysypkę

Posmaruj zmienione miejsca cienką warstwą oliwy, żelem aloesowym lub naparem z rumianku. Ulgę przyniesie również kąpiel w ciepłej wodzie z dodatkiem płatków owsianych.

Polecane

Losowe

Najnowsze

Sanevita.pl | Wybierz zdrowie!